Przypadek i motoreduktory

Jakiś czas temu postanowiłem znaleźć sobie pracę, z racji tego że chciałem sobie trochę dorobić na swoje własne potrzeby. Na całe szczęście udało mi się pracę znaleźć blisko swojego miejsca zamieszkania, albowiem właśnie niedaleko mnie mieścił się duży sklep, w którym sprzedawano przeróżne rzeczy z różnych branż.

Przypadek może nagle wrzuć do naszego życia nawet motoreduktory

motoreduktorW zasadzie każdy mógł tam znaleźć sobie cokolwiek chciał. Również w tym sklepie był bardzo duży ruch, więc praca tam nie należała do najłatwiejszych, zawsze było coś do roboty, ale ja zawsze byłem pracowity i żadnej pracy się w swoim życiu nie bałem. Ogólnie praca mnie satysfakcjonowała i byłem bardzo zadowolony. Jednakże pewnego okropnego dnia przydarzyło mi się tragiczne zdarzenie. Przy układaniu asortymentu upuściłem dwa motoreduktory walcowe i niestety je popsułem. Nie należały one do najtańszych i niestety szef potrącił mi z wynagrodzenia. Załamałem się tym faktem i przez cały dzień byłem bardzo roztargniony, nie mogłem się kompletnie na niczym skupić, co oczywiście skończyło się źle dla mnie jak zwykle ponieważ jestem dość pechowym człowiekiem. A mianowicie moje roztargnienie skończyło się na tym, że po raz kolejny upuściłem drogocenny przedmiot. Tym razem był to motoreduktor ślimakowy… Oczywiście za niego również szef potrącił mi z pensji… I tak przez jeden dzień straciłem wszystkie pieniądze, które udało mi się zarobić w cały miesiąc…

Sytuacja okropna, ponieważ przyszedłem zarobić, straciłem czas, a wyszedłem na zero. To się nazywa być prawdziwym pechowcem.