Relaks przy kominku i sziszy

Każdy z nas ma swój własny sposób na spędzanie wolnego czasu. Jedni preferują aktywny tryb życia, inni zajęcia plastyczne, które to ich odprężają. Ja zawsze lubiłem spędzać czas zasiadając się głęboko w fotelu, obserwując palące się w kominku drewno. Ostatnio natomiast doszedł do tego jeszcze jeden zwyczaj, jakim jest palenie sziszy.

Szisza jako sposób na relaks

shisha ze sklepuWedług mnie nie ma nic lepszego niż błogie lenistwo, na które każdy sobie w ciągu dnia zasługuje. Dlatego też wieczór mam zarezerwowany na relaks, w którym pomaga mi wygodny fotel, kupiony kilka lat temu oraz kominek, postawiony od razu podczas budowy domu. Scena, w której ja wieczorową porą wygrzewam się w blasku ogniska kominkowego jest prawie jak wyjęta ze starych filmów Hitchcocka. Dodatkowa książka w dłoni oraz odpowiedni trunek stojący nieopodal na stoliku i dwie godziny wyjęte z życia. Przyzwyczajając się do tego zjawiska, postanowiłem je niejako urozmaicić. Miała mi w tym pomóc shisha ze sklepu, która dopełniła mroczny i cichy klimat naszego salonu. Okazało się, że między popijaniem napoju z karafki, a czytaniem książki jest masa czasu na zaciąganie się dymem o różnych aromatach. W ten sposób udało się wypełnić pokój gęstą zawiesiną, która dawała przyjemny gryząco wiśniowy zapach, który dało się wyczuć nawet przed wejściem do pomieszczenia. Dodatkowo, odgłos pękających bąbli powietrza, wytworzonych w ozdobnym dzbanie urządzenia może na niektórych (na przykład na mnie) działaj uspokajająco. Przy tym, sam sklep, z którego shisha pochodzi, wykazał się pełnym profesjonalizmem, przy pomocy w wyborze rodzaju sprzętu, który odpowie na moje potrzeby. Shisha była dosyć drogą inwestycją, którą jednakoż, jeżeli zaszłaby taka potrzeba, bym powtórzył każdorazowo.

W niedługim czasie okazało się, że ta forma odstresowania zastąpiła mi palenie prawdziwego tytoniu zawierającego nikotynę, więc nie tylko sprawiało mi to przyjemność, ale również miało pozytywny efekt na moje zdrowie. A do tego nie truję innych, wydychając jedynie parę wodną.